Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lipca 2012

Czosnkowy warkocz

A w woreczku schował się pan czosnek. Zawsze o takim marzyłam i w końcu zawisł na naszym kuchennym kominie :) Kiedy go zobaczyłam od razu wiedziałam gdzie będzie jego miejsce :)  



Mam nadzieję, że zawsze będę miała wystarczający zapas czosnku, aby nie musieć rozwalać tego cudeńka :)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Ogórki małosolne

Jedna z najpyszniejszych rzeczy w sezonie letnim, ich zapach unoszący się w całym domu jest cudowny, aż chce się sięgnąć po następnego i następnego. Od kilki tygodni to stały element w naszej kuchni :) 

Przepis banalny i pewnie każdemu znany ale oto jak ja robię swoje ogóra-ski :
Na naszą kamionkę wchodzą dobre 2 kg. ogórków
- kilka ząbków czosnku
- liście chrzanu
- korzeń chrzanu
- koper
- liście z wiśni
- 2 litry zalewy : 1 duża łyżka soli na litr wody, ja zalewam zimną wodą i ot cała filozofia. Mąż chętnie już po pierwszej dobie kosztuje ogórków, ja z kolei wole ja po dwóch dniach :) 

smacznego :)

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Bób ze słonecznikiem i koperkiem

Tak jak obiecałam jest znowu bób :) 

W pierwszej kolejności pobiegłam do ogrodu zaopatrzyć się w koperek i do dzieła, bób gotujemy w osolonej wodzie, następnie obieramy ze skórek.
 - na patelni prażymy ziarna słonecznika: 


- na rozgrzaną patelnie wlewamy oliwę, trochę masła i wyciskamy kilka ząbków czosnku


na koniec dodajemy pokrojony koperek i bób 


chwilę smażymy. Można jeszcze dosolić i popieprzyć, jak kto lubi :) 

Całość posypujemy prażonym słonecznikiem i już możemy się zajadać :)



A na dokładkę okazało się, że tzatziki które mieliśmy jeszcze w lodówce, po weekendzie, świetnie pasują do tego dania. 

piątek, 13 kwietnia 2012

Żurek ze swojską białą kiełbasą

Podczas świąt nie mogło u nas zabraknąć żurku więc dziś relacja z gotowania, choć powiem Wam, że w nawale świątecznego gotowania, niełatwo zrobić jakieś foto :) Było tyle potraw, a po świętach okazało się, że nie zdążyłam ich uwiecznić na zdjęciach. Trudno, na pewno nadarzy się okazja żeby niedługo jakieś znów przygotować :) A teraz w dłonie wielki gar i do kuchni masz :D
U nas duży gar, bo ludzi sporo zawsze, więc nie będę podawać ilości składników, musicie sami określić jaka ilość będzie Wam potrzebna :)
Wlewamy wodę do garnka i wrzucamy:
- liść laurowy,
- ziele angielskie,
- pieprz ziarnisty,
- sól, 
- no i oczywiście biała kiełbasa, u nas swojska


Gotujemy, po ugotowaniu wyjmujemy kiełbasę do ostudzenia i kroimy w słupki


- następnie obieramy i kroimy w kostkę ziemniaki, które wrzucamy i      gotujemy w wywarze powstałym od gotowania kiełbasy,
- boczek wędzony kroimy w słupki i smażymy
 - kiełbasę również kroimy w słupki i smażymy, miała być nasza, ale okazało się, że zapasy się skończyły, więc była kupna, ale kupując zawsze sprawdzajcie, ile procent mięsa zawiera, ta miała ponad 90% więc nie było źle, 
  - z cebulą to samo
 wszystko oczywiście wrzucamy go garnka i gotujemy na małym ogniu, w zależności od ilości i waszych smaków dodajemy:
- od 1-2 kostki wołowe i rosołowe, 
- trochę vegety,
- czosnek 3-4 ząbki, 
- maggi 
- ocet (u nas na cały garnek były to 2 łyżki)
- na sam koniec wlewamy żurek śląski  (niestety u nas jeszcze z butelki, niektórzy pewnie będą zawiedzeni, ale póki co brak nam czasu na takie rzeczy, ale może kiedyś zrobimy swój)   
- garść majeranku, przetartego przez dłonie i smacznego :)
( i przez pomyłkę wstawiłam na fotach: pl , zamiast: com, ale nie mam siły na poprawki )





 

wtorek, 6 marca 2012

Faszerowane pomidorki

Ostatnim hitem na naszym stole podczas imprez jest pomidor :) I to nie byle jaki, bo faszerowany. Najpyszniejsze są oczywiście w sezonie, kiedy pomidory są naprawdę smaczne :) 

Do przygotowania tej porcji potrzebne były:
- dwa opakowania pomidorków koktajlowych
- dwa serki śniadaniowe ( wszystko zależy od Waszych smaków, czasem dajemy dwa różne,a tym razem padło na chilli, często używamy tych: http://dodomku.pl/produkt_26927.html )
- feta light 
- pietruszka zielona (u nas pochodząca z własnego ogródka, zamrożona w sezonie) 
- czosnek (ok 3-5 ząbków)
- olej 
Najpierw drążymy dziurki w pomidorach i wyciągamy cały miąższ, następnie nadziewamy do pełna serkiem i układamy sobie, gdzieś z boczku na talerzu. Kiedy mamy już wszystkie pomidorki gotowe, kroimy fetę w kostkę i następnie delikatnie wszystko układamy na przemian, w wysokiej przezroczystej misce. Posypując pietruszką i wyciskając czosnek, całość zalewamy olejem i gotowe :)