Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 sierpnia 2012

O warzywach z zagrody

Po kwiatach czas na coś pysznego :) dziś trochę zbiorów w naszego ogrodu :) jedne już dawno zjedzone i zapomniane inne cały czas konsumowane na bieżąco :) Chociaż powiem Wam, że wyhodowanie własnych warzyw w tym roku, nie jest wcale łatwe, ciągłe deszcze powodują zarazy które niszczą dużą część upraw. 

pomidorki koktajlowe i czarne - taka odmiana, te większe, nasz córcia je uwielbia, a teraz może zajadać się nimi prosto z krzaczka, zamiast pudełka ze sklepu :) 
 





   groszek to już tylko pyszne  wspomnienie :)
pomidory: bawole serca - już nabierają koloru, lad dzień będziemy je jeść :)





truskawki u nas są cały sezon :D 

jeden z największych zbiorów i zaprawy o których już niebawem :) 
powoli zaczynają też dojrzewać maliny, ależ mam już na nie ochotę! już myślę co z nimi pysznego upiekę :)


wtorek, 29 maja 2012

Folia ogrodowa zbudowana i zmiany w zagonkach

I wreszcie jest jej premiera blogowa. Pojawiła się już u nas chwile temu ale jakoś nie było czasu i okazji na zrobienie wszystkich fot i umieszczenie ich tutaj. Jakoś na początku maja z racji, że pan który miał ją robić się nie zjawił, mąż zwerbował do pomocy szwagra i tak oto w dwa południa powstała nasz mała folia ogrodowa :)
Trochę też trwało zanim kupiliśmy sadzonki i podrosły, no i pierwsze zasiane ogórki niewzeszły, więc musieliśmy kupić nowe, ale już po kilku dniach zaczęły wschodzić więc jest nadzieja, że sobie pojemy własnych ogórasów :)
jak tylko ukażą się w niej pomidory, to zaraz Wam pokażę :)

A pamiętacie ten wpis jak pokazywałam początki ogródka z warzywami zobaczcie jak się zmieniło :
po lewej zdjęcia z przed miesiąca i aktualne, a pod włókniną są już piękne ogórki. 
Robiąc wtedy zdjęcia uchwyciłam też maliny, ale wówczas wyglądały tak okropnie, że nie odważyłam się pokazać foty, a już dziś zobaczcie jak się wszystko zmieniło :
Cała zagroda rozkwita i ubiera się w piękne kolory, w kolejnych wpisem postaram się pokazać jakie kwiaty zawitały do zagrody.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Prace ogrodowe, targi ogrodnicze,a na osłodę oscypek z żurawiną

Ostatnio brak mi czasu na zaglądanie tu, ale Ci co mnie znają, wiedzą że całą winę za to ponosi wiosna :D Prace w ogrodzie pełną parą, nowe grządki powstają co chwile. Już nie mogę się doczekać, żeby zebrać jakiś plon z tego małego ogródeczka. A na dokładkę szykuje się największa rewolucja ogrodowa! Po raz pierwszy będziemy mieli własną szklarnię!!! Cieszę się, a zarazem trochę obawiam czy podołamy w pilnowaniu jej i pielęgnowaniu, co prawda teściowa się trochę na tym zna i zapewne pomoże w tej kwestii, ale obawy są. Na razie jesteśmy na etapie szukania miejsca dla niej, ja tu,a mąż tam i tak nam mijają kolejne dni, no i pan od budowy coś się nie spieszy za bardzo, miał być w sobotę, a nadal go nie ma :/ hmm zobaczymy.
Tu jeszcze nie wszystko zrobione, teraz są już tam kolejne 3 grządki i nowe miejsce na kompostownik. 
Tutaj już jest posadzona: marchewka, cebula, pietruszka, groch i zielona pietruszka zeszłoroczna. W kolejce czekają: koper, ogórki, dynie i może coś tam jeszcze :)
W niedziele wybraliśmy się na : 
Bardzo duży wybór kwiatów i krzewów, ale na takie kwiaty to jeszcze za szybko, według mnie, gdyż przymrozki jeszcze u nas często goszczą. Za to kupiłam na pocieszenie kilka tuj i róż, ale pokażę już jak urosną i zakwitną bo na razie to puste badyle. 
Natomiast mali gospodarze byli zachwyceni sprzętem :

 ale i ja znalazłam coś pysznego dla siebie :

jeśli oscypek to tylko z dodatkiem żurawiny z domowej spiżarni, mniam :)

niedziela, 11 marca 2012

Kurczak z chorizo

Dziś zagościł u nas szanowny pan kurczak, którego oczywiście wszyscy bardzo lubimy :) Najczęściej gości u nas w trochę innej formie,ale ten przepis pokażę Wam następnym razem, dziś miałam ochotę na coś innego więc wrzuciłam co miałam pod ręką i tak powstał oto: 
Kurczak pieczony z ziemniaczkami, cebulką, marchewką oraz chorizo. Tym razem nie podaje Wam co i jak dajemy bo wszystko widać gołym okiem, a przyprawy wedle własnego uznania. Danie wyszło bardzo pyszne :)
i po upieczeniu, u nas zajęło to 1:15h. w 200 stopniach