Ostatnio brak mi czasu na zaglądanie tu, ale Ci co mnie znają, wiedzą że całą winę za to ponosi wiosna :D Prace w ogrodzie pełną parą, nowe grządki powstają co chwile. Już nie mogę się doczekać, żeby zebrać jakiś plon z tego małego ogródeczka. A na dokładkę szykuje się największa rewolucja ogrodowa! Po raz pierwszy będziemy mieli własną szklarnię!!! Cieszę się, a zarazem trochę obawiam czy podołamy w pilnowaniu jej i pielęgnowaniu, co prawda teściowa się trochę na tym zna i zapewne pomoże w tej kwestii, ale obawy są. Na razie jesteśmy na etapie szukania miejsca dla niej, ja tu,a mąż tam i tak nam mijają kolejne dni, no i pan od budowy coś się nie spieszy za bardzo, miał być w sobotę, a nadal go nie ma :/ hmm zobaczymy.
Tu jeszcze nie wszystko zrobione, teraz są już tam kolejne 3 grządki i nowe miejsce na kompostownik.
Tutaj już jest posadzona: marchewka, cebula, pietruszka, groch i zielona pietruszka zeszłoroczna. W kolejce czekają: koper, ogórki, dynie i może coś tam jeszcze :)
W niedziele wybraliśmy się na :
Bardzo duży wybór kwiatów i krzewów, ale na takie kwiaty to jeszcze za szybko, według mnie, gdyż przymrozki jeszcze u nas często goszczą. Za to kupiłam na pocieszenie kilka tuj i róż, ale pokażę już jak urosną i zakwitną bo na razie to puste badyle.
Natomiast mali gospodarze byli zachwyceni sprzętem :
ale i ja znalazłam coś pysznego dla siebie :
jeśli oscypek to tylko z dodatkiem żurawiny z domowej spiżarni, mniam :)